MC: Chcesz podzielić się z nami swoim Noworocznym Życzeniem?
JKS: W przyszłym roku chciałbym świętować razem z wami.
MC: Pamiętaj, jak JKS w Happy Camp obiecał, że będzie uczył się Chińskiego i chce mieć Chińską piosenkę, jak jest teraz?
JKS: Właściwie, przygotowałem Chińską piosenkę.
MC: Wow, taki sprytny... podczas Happy Camp, wciąż nie wiedział, jak śpiewać po Chińsku. To właśnie jego wysiłek, proszę o większe brawa. Czy wszyscy chcą usłyszeć, jak JKS śpiewa Chińskie piosenki?
*JKS Śpiewał. po zaśpiewaniu wszyscy się śmiali*
MC: To wystarczy, wystarczy Ohh, Teraz wiemy, jak śpiewana jest ta piosenka.
MC: Żarty... JKS faktycznie coś przygotowuje i uczy się Chińskiego. On i jego najlepszy przyjaciel Big Brother, który jest także jego kolegą z klasy utworzyli zespół TEAM H. Wydali już jeden album i w kolejnych latach wydadzą następny.
MC: W nowym albumie znajdzie się Chińska piosenka, prawda?
JKS: Tak, na płycie będzie Chińska piosenka i jej tytuł jest Chiński. Naprawdę.
MC2: Wiem, że tą piosenką jest Tian Mi Mi. No No No...
JKS: Wiem, jak śpiewać Chińskie piosenki. Czy chcesz, żeby zaśpiewał teraz tu, gdzie jestem? Na tej scenie to będzie pierwsza piosenka na świecie.
MC: Będziesz śpiewać Acapella?
*JKS śpiewa*
MC: Mogę zrozumieć jedną część OH A OH...
MC: Teraz będziemy współpracować z publicznością. Jak było? Chcecie dostać prezent złożony przez JKS? Publiczność przed telewizorami też ma szansę. Teraz weźcie telefon i wpiszcie numer. Będziemy dzwonić i wręczymy jej prezent. Szybko, szybko.. Teraz mamy zamiar ogłosić numer, zadzwoń teraz...
JKS: Szybciej, szybciej...To ekscytujące, ktoś dzwoni??
MC: Myślę że sieć będzie działać powoli, wiele osób stara się tu dodzwonić. Ktoś krzyczał, to ekscytujące... Kto krzyczy, czy to fani?
JKS: Cześć, tu JKS, Jestem szczęśliwy słysząc cię, Kocham Cię. Gdzie jesteś?
MC: Widziałem Cię, z niebieskim kołnierzem. Chodź tu... ok, stój gdzie stoisz, później Cię zbierzemy żebyś odebrała prezent. Użyjemy też twojego telefonu do potwierdzenia.
MC: Więc, co masz zamiar jej dać?
JKS: Przywiozłem go z Korei.
MC: Wow, to naszyjnik. Czy jest to twój własny naszyjnik, który zawsze nosisz przy sobie?
JKS: Tak, to mój własny naszyjnik.
JKS: Nałożę ci go "MC".. Haha!!
MC: Pozwólmy jej tu przyjść.. Ta fanka musi być bardzo szczęśliwa. Haha...Myślę, że to nie jest fanka która chce przytulić JKS, to siła JKS chce ją przytulić.
Fanka: Przepraszam....
MC: Myślę, że najlepiej będzie wysłać z nią kogoś z ochrony, dla bezpieczeństwa...









1 komentarze:
zaśpiewał przeuroczo hi hi
Prześlij komentarz